Solarny paradoks Chin. Rekordowy eksport z nagłym hamowaniem
Chiny biją historyczne rekordy eksportu technologii fotowoltaicznych, korzystając z globalnego kryzysu energetycznego. Jednocześnie ich własny rynek gwałtownie traci impet, co ujawnia rosnące napięcia między nadprodukcją a słabnącym popytem wewnętrznym.
Chiny wysyłają na światowe rynki bezprecedensowe ilości komponentów solarnych, umacniając swoją dominację w globalnej transformacji energetycznej. W marcu 2026 roku eksport osiągnął poziom 68 GW, co stanowi najwyższy wynik w historii i wyraźnie przebija poprzedni rekord z sierpnia ubiegłego roku.
Azja i Afryka
Skala tego wzrostu pokazuje, jak bardzo świat – szczególnie gospodarki rozwijające się – przyspiesza odchodzenie od paliw kopalnych.
Za boom eksportowy odpowiada przede wszystkim pogłębiający się kryzys energetyczny, który najmocniej uderza w regiony o rosnącym zapotrzebowaniu na energię. Szczególnie widoczny jest skok popytu w Azji Południowo-Wschodniej i Afryce, gdzie import chińskich technologii fotowoltaicznych rośnie w tempie przekraczającym 200 procent rok do roku.
To właśnie te rynki stają się dziś kluczowym odbiorcą nadwyżek produkcyjnych Państwa Środka.
Zielona trójka rośnie w siłę
Równolegle rośnie znaczenie całego sektora „zielonej trójki”, obejmującego fotowoltaikę, pojazdy elektryczne i baterie. W marcu jego eksport osiągnął wartość 21,6 miliarda dolarów, co oznacza dynamiczny, 70-procentowy wzrost w ujęciu rocznym.
Fotowoltaika pozostaje jednak jego najbardziej spektakularnym segmentem, zarówno pod względem wolumenów, jak i tempa ekspansji.
Krajowy rynek na hamulcu
Na tym tle sytuacja na rynku krajowym wygląda zaskakująco słabo. W kwietniu w Chinach przybyło zaledwie 9,52 GW nowych instalacji słonecznych, co oznacza spadek o blisko 80 procent w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. Jest to już kolejny miesiąc wyraźnego hamowania, które zaczyna przybierać charakter trendu.
Spowolnienie widoczne jest także w danych kwartalnych. W pierwszych trzech miesiącach 2026 roku zainstalowano 41,39 GW nowych mocy, wyraźnie mniej niż rok wcześniej. To pierwszy taki regres od pięciu lat i sygnał, że chiński rynek może wchodzić w fazę przejściowego nasycenia po rekordowych inwestycjach z poprzednich lat.
Nadprodukcja zmienia reguły gry
Eksperci wskazują, że przyczyną jest nie tylko skala wcześniejszej ekspansji, ale również zmiany w polityce regulacyjnej oraz rosnąca presja cenowa, która ogranicza rentowność projektów. W efekcie inwestorzy i instalatorzy działają ostrożniej, a tempo nowych realizacji wyraźnie spada.
Jednocześnie chińska branża fotowoltaiczna produkuje dziś znacznie więcej, niż jest w stanie wchłonąć rynek krajowy. Szacowana zdolność produkcyjna sięga około 1200 GW rocznie, co niemal dwukrotnie przewyższa prognozowany globalny popyt na nowe instalacje w 2026 roku. To wymusza coraz silniejsze uzależnienie od eksportu i agresywne poszukiwanie rynków zbytu.
Świat przyspiesza, Chiny zwalniają
Prognozy wskazują, że krajowy popyt może jeszcze odbić w drugiej połowie roku, jednak obecna sytuacja pokazuje wyraźny rozdźwięk.
Podczas gdy reszta świata przyspiesza inwestycje w energię słoneczną, Chiny – ich główny dostawca – chwilowo zwalniają na własnym podwórku.
BA/S
