Nieoczekiwany finał pościgu za pijanym kierowcą. Pomógł aligator
Pościg policyjny w Luizjanie miał wyjątkowo niebezpieczny i zaskakujący przebieg. 40-letni kierowca, podejrzewany o jazdę pod wpływem alkoholu lub narkotyków, próbował uniknąć aresztowania. Uciekając przed funkcjonariuszami, zeskoczył z estakady do bagna. Tam jednak niespodziewanie stał się celem ataku aligatora. Mimo odniesionych obrażeń rąk i nóg zbieg kontynuował ucieczkę, dopóki stróże prawa nie namierzyli go przy użyciu dronów. Po opuszczeniu szpitala podejrzany trafił do aresztu, a lokalne biuro szeryfa w pełen humoru sposób ogłosiło gada „zastępcą roku”.
