Czterej giganci polskiej energetyki łączą siły, by ujarzmić chaos OZE
Towarowa Giełda Energii oraz trzej najwięksi operatorzy sieci dystrybucyjnych — Enea Operator, Energa-Operator i PGE Dystrybucja — budują wspólną platformę handlu usługami elastyczności. To odpowiedź na coraz bardziej niestabilną pracę sieci. Do tej sieci podłączane są setki gigawatów rozproszonych, trudnych do przewidzenia źródeł energii.
Towarowa Giełda Energii oraz trzej najwięksi operatorzy systemów dystrybucyjnych w Polsce — Enea Operator, Energa-Operator i PGE Dystrybucja — podpisali 15 lipca porozumienie o współpracy. Dotyczy ono budowy wspólnej, ogólnokrajowej platformy usług elastyczności.
Ma ona pozwolić operatorom na pozyskiwanie zdolności do czasowego zwiększania lub ograniczania poboru bądź produkcji energii od aktywnych odbiorców, magazynów energii, źródeł wytwórczych i agregatorów. Odbywa się to w reakcji na lokalne ograniczenia sieciowe. Co ważne, ograniczenia te coraz częściej hamują rozwój energetyki odnawialnej.
Elastyczność przestaje być teorią
Sygnatariusze porozumienia wskazują, że dynamiczny rozwój OZE, rosnąca liczba magazynów energii oraz postępująca elektryfikacja gospodarki w istotny sposób zmieniają charakter pracy krajowego systemu elektroenergetycznego.
W tych warunkach zdolność sieci do elastycznego reagowania na zmienne warunki przestaje być zagadnieniem czysto teoretycznym. Staje się natomiast realną potrzebą operacyjną, warunkującą zarówno stabilność systemu, jak i możliwość przyłączania kolejnych nowych źródeł.
Problem ma wymiar wyraźnie lokalny — jak zaznacza Marek Szymankiewicz, prezes Enei Operator, są już dziś obszary kraju. W tych miejscach zainstalowana moc OZE nawet kilkunastokrotnie przewyższa szczytowe zapotrzebowanie odbiorców na energię.
Giełda jako gwarant standardów
W nowym modelu Towarowa Giełda Energii, jako podmiot regulowany, ma odpowiadać za standardy organizacyjne, technologiczne i rynkowe funkcjonowania platformy. Dodatkowo zapewnia porównywalność ofert oraz przejrzystość procesu ich składania, aktywacji i rozliczania.
Wiceprezes TGE ds. operacyjnych Mariusz Buraczyński podkreśla, że transformacja energetyczna wymaga nie tylko inwestycji w infrastrukturę. Potrzebne są też nowe modele współpracy między uczestnikami rynku. W tych modelach coraz większą rolę będą odgrywać agregatorzy integrujący potencjał rozproszonych zasobów.
Elastyczność nie zastąpi inwestycji
Prezesi operatorów zgodnie studzą jednak najbardziej entuzjastyczne oczekiwania wobec nowego narzędzia.
Robert Świerzyński, prezes Energa-Operator, ocenia, że usługi elastyczności stały się swoistym „Świętym Graalem” branży energetycznej, choć w praktyce ich rola sprowadza się przede wszystkim do wsparcia w zarządzaniu ograniczeniami sieciowymi. Jest to szczególnie ważne w warunkach gwałtownego wzrostu zużycia energii.
Zwraca też uwagę, że mechanizm ten wymusza bliższą współpracę operatorów z wytwórcami, odbiorcami i właścicielami magazynów energii.
Podobny ton przyjmuje Beata Kurdelska, prezes PGE Dystrybucja, która podkreśla, że elastyczność nie zastępuje inwestycji sieciowych. Stanowi ona ich ważne uzupełnienie, pozwalające lepiej wykorzystać istniejącą infrastrukturę. Dzięki temu można bezpieczniej integrować rosnący wolumen OZE.
Ponad 12 milionów klientów
Skala projektu odzwierciedla wielkość zaangażowanych podmiotów. Enea Operator zarządza siecią o długości ponad 160 tys. km. Dostarcza energię do ponad 2,8 mln klientów w północno-zachodniej Polsce. Energa-Operator obsługuje ponad 3,4 mln odbiorców w ośmiu województwach. Do jej sieci podłączona jest niemal 30 proc. wszystkich krajowych mocy OZE — ponad 11 GW. Z tych źródeł pochodzi około 66 proc. dostarczanej odbiorcom energii. Największym z sygnatariuszy pod względem liczby klientów jest PGE Dystrybucja. Obsługuje ona blisko 6 mln odbiorców we wschodniej i centralnej Polsce. Robi to za pomocą sieci liczącej ponad 304 tys. km linii.
Przedstawiciele sygnatariuszy podkreślają, że coraz więcej wyzwań związanych z funkcjonowaniem systemu elektroenergetycznego ma charakter lokalny. Wymaga to rozwiązań dopasowanych do konkretnych warunków pracy sieci w danym regionie.
Budowa wspólnej platformy ma być krokiem w stronę spójnego i przejrzystego mechanizmu rynkowego, łączącego potrzeby operatorów z potencjałem uczestników rynku. Ponadto, jak deklarują sygnatariusze, wspiera ona transformację energetyczną Polski w sposób bezpieczny i ekonomicznie uzasadniony.
BA/S
